Drukuj
czwartek, 18, sierpień 2016

- Jak przejdziemy dzień drugi, to potem już jest z górki – te słowa to w zasadzie slogan słyszany w rozmowach pielgrzymów. To prawda. Najdłuższy, dla wielu najcięższy dzień, w którym przebyli nawet 50 kilometrów, już za pątnikami.

Zakochanych par z pewnością na pielgrzymce nie brakuje. Jednak poranna Msza Święta była momentem wyjątkowym, w którym szlak pielgrzymi skrzyżował się z wchodzącymi w kolejny etap w swoim życiu nowożeńcami. W Zabawie takich szczęśliwych par gościły aż dwie.

- Podnieście do góry ręce, na których macie obrączki – usłyszeli tarnowianie będący w drodze od ks. Michała Dąbrówki. - Bóg, który nas kocha do szaleństwa daje nam obrączkę – Swojego Syna. Patrzysz na Jezusa na krzyżu i masz pewność – Bóg mnie kocha. Jest mi wierny – utwierdzał zgromadzonych na Eucharystii Misjonarz Miłosierdzia.

Od teraz wędrujący tarnowianie kroczą po ziemi diecezji kieleckiej. Potwornie zmęczeni pątnicy kładą się spać. Słowo „wspólnota” coraz lepiej oddaje to, co tworzą pielgrzymi. Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno, by zacząć wędrować z nimi – fizycznie lub duchowo. Ta druga propozycja może okazać się jeszcze bardziej wymagająca, ale warto podjąć to wyzwanie. Cel coraz bliżej.