Drukuj
środa, 24, sierpień 2016
Wczesne poranne godziny zgromadziły pielgrzymów. To pierwsze - od Tarnowa - spotkanie całej pielgrzymki
 
Pod skalą, na której lata temu tarnowscy pielgrzymi namalowali krzyż, odbyła się uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem ks. Pawła Górskiego. Poprzedzona była ona krótkim nabożeństwem.
 
Uleczeni.
Pielgrzymi zostali uleczeni z ran, z przykrości, których doznali, z krzywd, które wyrządzili... Często takie rany przeszkadzały, a nawet uniemożliwiały kochanie innych. - Wyjmijcie kartki i napiszcie na nich to, co rani Was najbardziej - powiedział ks. Michał Dąbrówka. Tak zrobili. W jednym miejscu znalazło się kilka tysięcy małych karteczek, które główny celebrans zalał, tak jak miłosierny samarytanin, oliwą i winem. Właśnie wtedy po raz pierwszy nad Trzebniowem pojawiło się Słońce. Bóg ich uleczył - wymienił serce kamienne na nowe, kochające serce.
 
Z ponad 200 kilometrów zostało po ósmym dniu zaledwie 20. Do późnych godzin pielgrzymi śpiewali, bawili się. To typowe dla ostatniego apelu. Nic dziwnego, że radość ich rozpiera - do Matki już tak blisko.