Drukuj
piątek, 11, sierpień 2017

Kocham pielgrzymowanie za prawdę. Za to, że zrzucam z siebie każdą możliwą maskę i jestem sobą. Za to, że idę spocona, zazwyczaj bez makijażu, nie wciągam brzucha, nie spinam się, nie mam siły zgrywać perfekcyjnej. Bo po co? Pielgrzymka to drugi dom, w którym czuję się swobodnie. To niesamowite uczucie zwielokrotnione przez wszystkich wokół, którzy robią tak samo – oddychają bez skrępowania, szczerze się uśmiechają, pokazują prawdziwą twarz. Widzę w innych prawdę. Jest to też swego rodzaju wolność.

Biblijne słowa „Prawda was wyzwoli” wpisują się w tę pielgrzymkową narrację. Widzę człowieka takim, jakim jest. Człowieka, który zgina kolano, pochyla głowę. W tym uniżeniu przed Najwyższym staje się dla mnie najpiękniejszym obrazem, jaki mogę zobaczyć.

Szczery uśmiech, czy równie szczery gniew – poznaję „nagiego” człowieka. Z jego wadami, słabościami, ale też paletą zalet. Każde potknięcie, kolejna rana, łza czy nawet ten przysłowiowy upadek to nie powód do wstydu, ale okazja do wzrastania w wierze. Kiedy rośnie pokora, a maleje ego, relacja z Bogiem diametralnie się zmienia. Oczywiście, na lepsze.

Pielgrzymka to inny świat, w którym nie trzeba zgrywać bohatera czy zakładać przebrania po to, by poczuć się lepszym, ważniejszym. Każdy z nas jest równie ważny, a pielgrzymi szlak jest idealną przestrzenią, żeby to sobie uświadomić.

To czas, kiedy zasada dzielenia się z bliźnimi staje się naturalną praktyką. Oddasz komuś kanapkę, on odda Ci swoje serce. Uśmiechniesz się do brata, a on się za Ciebie pomodli. Siostra, której pomogłeś nieść bagaż, jutro poratuje Cię łykiem wody. Pielgrzymkowa symbioza to najciekawsze zjawisko, jakie znam.

Tak żartem mówiąc, w chwilach zwątpienia trzeba przypominać sobie z uporem maniaka, że warto żyć, choćby dla tych dziewięciu dni w roku.  A już na pewno warto na nie czekać, by później celebrować z największą radością.

Niech Prawda, którą jest Jezus, wyznacza nam kierunek nie tylko w drodze do Częstochowy, ale na wszystkich ścieżkach życia. „Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. [Ef 5,9]