Drukuj
piątek, 17, sierpień 2018

DUCH ŚWIĘTY

Po raz 36. wyruszamy z Tarnowa, by spotkać się z Matką. Nie będzie to wędrówka łatwa, ale by stała się owocna, chcemy zaprosić do naszych serc Ducha Świętego. Jemu też będziemy się szczególnie przyglądać w czasie tej pielgrzymki. Będziemy chcieli poznać Jego osobę, wejść z Nim w jeszcze głębszą relację.

Nasza relacja z Bogiem często opiera się na relacji przede wszystkim z Synem Bożym, często także z Ojcem. Zaniedbujemy jednak nasze stosunki z Duchem Świętym. Zdarza się, że członkowie ruchów charyzmatycznych skupiają się bardziej na budowaniu tej więzi, choć i tu czyha niebezpieczeństwo pewnej powierzchowności. 
Jeśli chcesz zmiany jakości modlitwy, to zaprzyjaźnij się z Duchem Świętym. Bo Bóg przychodzi, gdy Go o to prosimy, wylewa swoje łaski, jednak my często nie potrafimy się na Jego obecność otworzyć. Przyjaźń z Duchem Świętym wymaga pokory. Wymaga zerwania z poleganiem na sobie, z poczuciem, że wszystko mamy dopięte na ostatni guzik. „Gdy bowiem NIE umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach […]”. Jak w każdej przyjaźni musimy pozwolić naszemu Przyjacielowi działać, pozwolić sobie pomóc, pozwolić się ubogacić Jego obecnością. Potrzeba nam nauczyć się przyjmować, nie tylko prosić, ale także przyjmować.

Jan Paweł II w encyklice „Dominum et vivificantem” pisał, że „Duch Święty jest strażnikiem nadziei”. Dlatego warto zapraszać Go do naszego życia, gdy brakuje w nim „smaku”. On uczyni nasze życie smaczniejszym.