Drukuj
poniedziałek, 20, sierpień 2018

JESTEM ŚWIĄTYNIĄ DUCHA ŚWIĘTEGO

A jakim jestem człowiekiem? Duchowym czy cielesnym? Nie oceniaj innych, przyjrzyj się sobie. Jakie owoce rodzi twoje zachowanie?

„Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. […]” (Ga 5,19-23)
Bóg uzdalnia nas do bycia ludźmi duchowymi. Daje nam jednak wybór: spełnianie przyjemności ciała, życie w niepokoju czy trud, ale i piękne owoce dobrych czynów. Warto wyzbyć się człowieka cielesnego – konkretnie, prawdziwie, w swoim sercu. Duch Święty nas do tego uzdalnia.

„Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości.” (Rz 13,13)